Co miesiąc przychodzi cennik od dostawcy w Excelu, XML-u albo PDF-ie i ktoś przepisuje go do Subiekta, Optimy lub sklepu. Przy każdej paczce te same poprawki: inne nazwy kolumn, przecinek zamiast kropki, brakujące EAN-y, produkty, których nie ma w kartotece. To da się zapisać jako reguły i uruchamiać jednym poleceniem, z listą rekordów do sprawdzenia zamiast całego pliku do przejrzenia.
-
Co miesiąc ktoś kopiuje kolumny z Excela do kolejnego szablonu albo systemu.
-
Import przechodzi, ale nie wiadomo, które wiersze odrzucono i dlaczego.
-
W kilku plikach ten sam kontrahent, produkt albo numer dokumentu ma różne oznaczenie.
-
Raport powstaje z CSV, PDF i eksportu z programu, a wynik trzeba ręcznie porównywać.